menu Krzyś

wtorek, 2 czerwca 2015

Słowniczek cz.2

Dziś będzie o silikonach, czyli o składnikach, o których nie mówi się zbyt pochlebnie w Internecie. Chyba każda Włosomaniaczka odstawiła kiedyś lub zamierzała odstawić silikony, twierdząc że będzie miała zdrowsze włosy. Czy na pewno?
Mogłabym Was zasypać nazwami różnych silikonów i pokazać jak dobrze potrafię wyszukiwać takie informacje w googlach (bo przecież nie mam w głowie kilkudziesięciu obcobrzmiących składników z tymi samymi końcówkami), ale każdy "normalny" człowiek by się w tym pogubił. Dlatego postanowiłam ułatwić Wam nieco zadanie, skupiając się tylko na tych najpopularniejszych, które łatwo można rozszyfrować. 

Podzielmy zatem silikony na 4 kategorie:
a) odparowujące z włosa, czyli składniki z "cyclo-" na początku, np. cyclomethicone
b) zmywalne wodą, np. silikony copolyol, PEG oraz bardzo popularne hydrolyzed wheat protein czyli hydrolizwane proteiny pszenicy 
c) zmywalne łagodnym szamponem, np. dimethicone (mogą ten wyraz zawierać w nazwie)
d) zmywalne szamponem z SLS/SLES/SCS, czyli zawierające "trimeth-" z nazwie np. trimethicone

Składników z grupy a i b spokojnie możecie używać na co dzień. Nie nadbudowują się one na włosach, ponieważ zmyjemy je praktycznie każdym szamponem. Jeśli nasze włosy po intensywnej pielęgnacji mimo wszystko będą przyklapnięte i będą wyglądać jak kluski, należy je po prostu oczyścić szamponem z mocnym detergentem i wypróbować nieco lżejszą pielęgnację. I po kłopocie.

SILIKONY NIE NISZCZĄ WŁOSÓW! Mają za zadanie chronić je przed zniszczeniami. Nie zastąpią nam jednak zdrowej diety i naturalnych składników w kosmtykach. Powinny byc jedynie uzupełnieniem naszej włosowej pielęgnacji i najlepiej aby występowały jedynie w maskach, odżywkach i serach na końcówki, a nie w szamponach (no chyba, że nie używcie odżywek na co dzień). Silikony POWINNY tez występować w kosmetykach do stylizacji, aby chronić nasze włosy przed wysoką temperaturą.

Polecam wybrać kosmetyki, które Wasze włosy lubią lub nie lubią, znaleźć w nich silikony i sprawdzić, które najczęściej się powtarzają. Jeśli w tych "dobrych" kosmetykach kilka razy wystąpi powiedzmy dimethicone, to już wiecie że po tym silikonie Wasze włosy (przykładowo) lepiej się rozczesują i mają domknięte łuski. Na początek to wystarczy :-)

Lubicie silikony?

4 komentarze:

  1. Są jeszcze silikony zmywalne wodą :)
    Mam cienkie wlosy, więc silikony mi się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dzięki :-) Muszę edytować posta :p

      Usuń
  2. Moje włosy bardzo lubią produkty z silikonami :) Na końcówki zawsze nakładam kurację arganową Marion, gdzie na pierwszym miejscu jest silikon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aktualnie jestem na etapie zmywania silikonu i zobaczymy jak będzie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń